Przyszłość Spider-Mana nie jest znana. Sony czerpie w tej chwili zyski z aż trzech franczyz związanych z Pajęczakiem (Spider-Verse, Venom i MCU), jednak ich kontrakt z Marvelem dobiega końca. Sony wypożyczyło Marvelowi Petera Parkera na 5 filmów. Spider-Man: Far from Home jest ostatnim z nich. Amy Pascal ma jednak nadzieję na przedłużenie współpracy.

 

W latach 90. bankrutujący Marvel sprzedał prawa do Spider-Mana firmie Sony. W umowie widniał zapis, że prawa pozostaną przy Sony tak długo, jak wytwórnia będzie produkować nowe filmy z Peterem Parkerem. Po sukcesie marki MCU i porażce filmu Amazing Spider-Man 2 Amy Pascal zgodziła się na wypożyczenie praw Marvelowi na 5 filmów i powrót Pajączka do domu, co symbolicznie wyrażał tytuł filmu ,,Homecoming”.

 

W ostatnim czasie Sony wpadło na pomysł stworzenia także drugiej franczyzy skupiającej się wokół przeciwników Spider-Mana. Film Venom zebrał negatywne recenzje krytyków, jednak odniósł niespodziewany sukces finansowy, więc wytwórnia zapowiedziała już kontynuację oraz spin-offy. Sony ma umowę z Marvelem na 5 filmów, natomiast Tom Holland ma umowę z Sony i Marvelem na 6. Nowe światło na sprawę może rzucić niedawny wywiad, którego udzieliła Amy Pascal.

 

Mogę tylko mieć nadzieję na przyszłość, w której wszystko się sprawdzi. Znam Kevina [Feige’go, szefa Marvel Studios- przyp.red.] od czasu, gdy był bardzo, bardzo cichym asystentem [Aviego Arada], który przez wiele lat siedział w tym pokoju słuchając nas i będąc o wiele mądrzejszy od nas, z czego nie zdawaliśmy sobie sprawy. Powiem, że praca z Marvelem była jednym z najważniejszych momentów mojej kariery zawodowej.

 

Trzeba przyznać, że powyższe słowa są lakoniczne, natomiast należy czytać między wierszami. Najprawdopodobniej na tym etapie Amy Pascal nie chce lub nie może ujawniać żadnych konkretnych informacji, jednak jej pozytywne nastawienie do pomysłu współpracy z Disneyem może cieszyć fanów – Spider-Man prawdopodobnie zostanie w MCU.

 

 

 

Sony zauważyło też, że jest w stanie zarobić na Venomie bez Spider-Mana, więc nie potrzebuje go używać w swoim nowym universum. Jest to sytuacja z pewnością nieoczekiwana, lecz dzieje się na naszych oczach – widzowie z wielu krajów byli zachwyceni Venomem i to głównie dzięki nim marka dostanie szansę dalszego istnienia. Warto wspomnieć, że Sony miało na początku trudności z ustaleniem gatunku filmu, dlatego może on się wydawać niespójny, jednak teraz już wybrano jedną opcję, dzięki czemu sequel nie będzie już się borykać z tym problemem i z tego powodu ma duże szanse okazać się wyraźnie lepszy, a wtedy może polubić go jeszcze więcej widzów. To samo dotyczy kolejnych spin-offów.  Z drugiej strony Spider-Man i tak przynosi koncernowi zyski jako część większego świata, do którego należą także Avengers.

 

 

 

Poza tym pod koniec tego roku Sony zaczyna kolejne przedsięwzięcie. Po ciepłym przyjęciu filmu Spider-Man: Uniwersum (na razie tylko za granicą, gdyż na polską premierę musimy czekać do 25 grudnia) oraz pozytywnych recenzjach krytyków, Sony zdecydowało się zbudować franczyzę filmów animowanych, skupiających się wokół Milesa Moralesa i jego odpowiedników z innych światów. Koncern znajduje się więc w bardzo korzystnej sytuacji, w której może czerpać zyski aż z trzech stron. Warto przy tym zauważyć, że popularność ich dwóch autorskich przedsięwzięć nakręcają pośrednio występy Toma Hollanda w MCU, gdyż ta marka jest najstarsza, najbogatsza i najsolidniejsza z całej trójki, natomiast do niektórych pomysłów Sony widzowie podchodzą sceptycznie. Dla Amy Pascal jest więc nieopłacalne zmienianie obecnego układu. Sam Kevin Feige też z pewnością byłby zainteresowanym tym pomysłem, gdyż postać Człowieka-Pająka jest bardzo ważna w świecie Marvela i wiąże się z nią dużo wątków.

 

Źródło: Vanity Fair