Cloak & Dagger – Recenzja

Cloak & Dagger, serial Marvela i familijnej stacji Freeform, niedawno zakończył swój pierwszy sezon. Jak poradziła sobie pierwsza produkcja Marvela celująca w kategorię Young Adult?

 

Recenzja nie zawiera spoilerów.

 

Cloak i Dagger to duet mniej znanych bohaterów z komiksów Marvela. Pomimo licznych zmian dostosowujących serial do współczesnych realiów, najciekawsze elementy pozostały, a ich przedstawienie idealnie wpasowuje się w kategorię wiekową, w jaką celuje serial.

 

Serial przedstawia historię dwójki bohaterów, Tandy i Tyrone’a, którzy w młodości zostali ofiarami wypadku spowodowanego przez firmę Roxxon, w wyniku którego dostali specjalne umiejętności. Tandy dostała moce związane ze światłem, przez co może tworzyć świetlne sztylety oraz potrafi widzieć ludzkie nadzieje. Tyrone dostał zupełnie odwrotne zdolności – operuje on ciemnością, która pozwala mu się teleportować, a w przeciwieństwie do Tandy widzi lęki ludzi. Ze względu na ich połączenie, wielokrotnie muszą ze sobą współpracować.

 

Wielkim elementem serialu jest jego metaforyczność. Głównie objawia się ona w pokazywaniu różnic i połączeń między Tandy a Tyrone’em. Postaci łączone są także z historią miejsca akcji, Nowego Orleanu, a więc z symboliką voodoo i kulturą mieszkańców, w tym Indian Mardi Gras. Podkreślane kontrasty nadają produkcji wielkiej poetyckości, a jej rozwój opiera się na zmianach wewnętrznych głównych postaci i ich indywidualnych oraz wspólnych problemach, dręczących ich od dzieciństwa.

 

Metaforyczność niesie jednak ze sobą obowiązkowe, symboliczne dialogi bohaterów, które na celu mają podkreślenie ich “głębokiego” znaczenia. Najczęściej im się to udaje, jednak przy niektórych wypowiedziach bohaterów na myśl przychodzą “życiowe” cytaty nadużywane na portalach społecznościowych, ponieważ rzuca się ich sztuczna powaga i metaforyka.

 

Cloak & Dagger ogranicza akcję do minimum, a fabułę do przodu pcha tematyka śledztwa i stopniowe poznawanie się głównych bohaterów, rozwój ich relacji i ostatecznie drużynowa współpraca na miarę serialu superbohaterskiego. Twórcy wiedzieli, że odbiorców zainteresuje głównie właśnie ta nadprzyrodzona część produkcji, dlatego wszystkie wątki prowadzą do konieczności wykorzystania zdolności Tandy i Tyrone’a – czy to w akcji, czy poprzez symboliczne sceny odbioru nadziei i lęków.

 

Pomimo świetnej ewolucji postaci i dobrego kierunku rozwoju fabuły, serial to jedna, rozciągnięta na 10 odcinków historia genezy superbohaterów. Serial momentami wydaje się przedłużany, a widz oczekuje już kolejnego, niekiedy spodziewanego etapu opowieści. Towarzyszące genezie wątki fabularne każdego z bohaterów nie zmieniają się przez cały sezon. Nie jest to zły ruch, bo same w sobie są one ciekawe, ale nadaje to pewnej monotonii i chęci zakończenia już ciągniętych fragmentów historii.

 

Od samego początku twórcy droczą się z widzami, stopniowo prowadząc do nieuniknionego związku głównych bohaterów. Ich relacja jest prawdopodobnie głównym elementem, na którym zależało twórcom, bo w serialu tej kategorii młodzieńcze związki i ich rozwój są tym, czego oczekują odbiorcy. Cała ich znajomość jest naturalnie i stopniowo zamieniana w przyjaźń, która jednak nie zawsze jest kolorowa. Serial wprowadza trudną problematykę towarzyszącą bohaterom. Tyrone i jego rodzina stają się ofiarami rasizmu, przez co tragicznie ucierpieli. Tandy i jej matka po stracie bliskiej osoby borykają się z uzależnieniem od narkotyków, a samą Tandy poznajemy jako złodziejkę. Bohaterom staje również na przeszkodzie skorumpowana policja i korporacje. Problemy bohaterów są bliskie rzeczywistym, przez co pozwalają widzom utożsamić się z nimi i zrozumieć ścieżkę właściwych wyborów.

 

Fanom MCU spodobają się liczne powiązania zarówno z serialami, jak i filmami. Głównym z nich jest oczywiście obecność firmy Roxxon, tym razem w głównej roli. Sam serial nie posiada głównego złoczyńcy, jednakże konkretni przedstawiciele policji i Roxxon zostają antagonistami pary bohaterów.

 

Serialowi przy praktycznie każdej możliwej okazji towarzyszy muzyka. Wpasowuje się ona w nastrój, dodając klimatycznego efektu scenom. Generalnie pasuje ona do stylu serialu i uzupełnia jego przesłanie, ale niekiedy pojedyncze utwory potrafią wybić widza z poprawnego odbioru, zwyczajnie rozpraszając nieodpowiednio dobraną piosenką.

 

Cloak & Dagger jest bardzo oryginalnym serialem zarówno na tle produkcji Marvela, jak i wszystkich widowisk Young Adult. Bardzo ciekawie prowadzi komiksowe, nadprzyrodzone wątki w świecie normalnych nastolatków, tworząc naturalny odbiór i zapewniając stabilnie wysoki poziom produkcji. Pomimo lekkiego przedłużania historii, w znacznej większości serial buduje interesujące wątki bohaterów, zostawiając widza z niecierpliwością przez kolejny tydzień czekania na odcinek, a obecnie na potwierdzony już drugi sezon.

 

8/10

 

Cloak & Dagger zostało wyemitowane na stacji Freeform. W Polsce cały sezon oglądać można na platformie Showmax.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *